15.06.06

POLSKA-NIEMCY

- wolne myśli - o 08:00 pisze Monika Sawicka

Uprzejmie informuję, że jestem dumna z tego, że jestem Polką, pomimo upierdliwych kaczek różnej maści.
TO BYŁ PIĘKNY MECZ. Wypaliłam pół paczki slimów, nie zaciągając się ( ja w ogóle nie palę), wypiłam pół flaszki wódki ( nie piję), mam stłuczone kolana ( nie pamiętam, dlaczego, podejrzewam, że albo się modliłam, albo rzucałam na terakotę razem z chłopakami),nie mogę mówić, bo jestem zachrypnieta od wrzeszczenia.

Kocham Ebiego Smolarka i Boruca! Dla mnie ten mecz wygraliście, chłopaki!
A Niemcy… mają fartpo prostu,ale nic nie trwa wiecznie, chociaż im się już farci bardzo długo. Ale jak powiedziałam: nic nie trwa wiecznie. Polska górą! Ta bramka w zasadzie się nie liczy, bo była w doliczonym czasie- przez całe 90 minut chłopcy pięknie walczyli!!! GRATULUJĘ!

Liczba komentarzy: 2 »

  1. 17.06.2006 o 22:15

    Krzyś pisze:

    I będę upierdliwy ale grać by tylko grać to mogą tylko Polacy i żałosne są honorowe porażki gdy się nie chce wcale odnieść zwycięstwa a jedynie robić kolejną Częstochowę, bo grać by wygrać to już tylko inni i to by było na tyle, a palenie podobno szkodzi (sprawdzane ciągle empirycznie) ergo picie wódki rzecz zdrowotna. A dziś piłkarzyki powiedziały odkrywczą pradwdę że razem z kolegami jesteśmy winni ich wszelakich nieszczęść i mają racje bo to w końcy to ja namówiłem Klinsiego by powołała tych którzy nam strzelili bramkę i trzymałem kciuki za mój Hajmat czy jakoś tam alles ;-)

  2. 24.01.2007 o 13:46

    Barbara Kurzawska pisze:

    Ja tak wyglądam po meczach siatkarskich (od lat zapalona siatkara). Z tym, że ta reprezentacja wreszcie coś wygrała, gdzieś doszła i.. ach (wicemistrzostwo świata)… ach…

    Ale co poobijane kolana, zdarte gardła i poranny kac nie wiadomo po czym, to moje ;-)

dodaj

You must be lzalogowany to post a comment.