pod adresem: www.magiaslow.com.pl/zamowienie.htm można już zamawiać moje książki.
Zapraszam do skorzystania z tej formy
Mój nowy adres mailowy to:
monikasawicka.listy@autograf.pl

MÓJ PROFIL NA facebooku
fanklub 7 KOLORÓW TĘCZY

Fundacja "VADE-Mecum - chodź ze mną"
im. Sandry Brędowskiej

założona przez Monikę Sawicką i Annę Brędowską

JESTEŚMY PO TO, BYŚ CZUŁ, ŻE TWOJE DZIECKO MOŻE BYĆ KIMŚ
I MOŻE SPEŁNIAĆ SWOJE MARZENIA.
DZIELĄC SIĘ Z NAMI, POMAGASZ POMAGAĆ.
wesprzyj Fundację im. Sandry Brędowskiej
"VADE-Mecum - chodź ze mną"
WSPIERAJĄC NAS, TWORZYSZ NOWĄ, MĄDRĄ, LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ. DLA SIEBIE TEŻ.

Fundacja VADE-MECUM - chodź ze mną organizuje konkursy


ZAPISKI z CODZIENNEGO - to do Ciebie ...i do mnie


30.04.08

MAJÓWKA

- wolne myśli o 21:16 pisze Monika Sawicka

No dobra. chwila zasłużonego odpoczynku. imieniny też wypadną w Turcji. życzę Wam odpoczynku, chwili zadumy i szalonej zabawy. do miłego za tydzien!


29.04.08

juz jest!!!

- wolne myśli o 21:04 pisze Monika Sawicka

dzisiaj właśnie odebrałam pierwsze sztuki z drukarni:-) Nowa Kruchość porcelany jest taka …tajemnicza. bardzo mi się podoba, mam nadzieje, że Wam też będzie.


24.04.08

jak co miesiąc, już jest nowy felieton…

- wolne myśli o 16:16 pisze Monika Sawicka

na :http://kobiety.lodz.pl/articles.php?lng=pl&pg=1213


23.04.08

okładka do drukarni

- książki o 05:42 pisze admin

Tak wygląda cała okładka przygotowana do druku

a tak poszczególne elementy

zakładka grzbiet
przednia strona okładki wewnętrzna
tylna strona okładki wewnętrzna

Recenzje z tylnej strony okładki



i znany już Wam tekst



22.04.08

pod zdjęciem na okładce

- wolne myśli o 12:24 pisze Monika Sawicka

będzie tym razem taki oto tekst:
Boże, daj mi siłę bym mogła dalej udawać, że świat jest taki, jak sobie wymyśliłam, obdarz mnie chwilową głuchotą i ślepotą na czas zderzania z rzeczywistością, daj mi anielską cierpliwość bym nie wystrzelała tych, którzy działają mi na nerwy( tj. połowa populacji), końskie zdrowie bym nie padła w drodze do celu, mocniejsze skrzydła, bym na czas dotarła z pomocą do tych, którzy jej potrzebują ( tj. druga połowa populacji).
Boże, spraw, bym nauczyła się segregować śmieci, nie kupowała żywności w ilościach zbliżonych do tych, które śmiało mogłyby zaspokoić potrzeby Krajów Trzeciego Świata, bym nie została nigdy uprowadzona dla okupu, bo mój mąż nie zapłaci ani grosza.
Boże, nie chcę więcej, Twoje serce do życia wystarczy…

PS. w tej książce nie będzie tekstów laureatów konkursu.


NOWA KRUCHOŚĆ

- wolne myśli o 10:07 pisze Monika Sawicka

Okładka wybrana. dzisiaj powinna zawisnąć. książka się drukuje. niecierpliwych autorów tekstow w niej publikowanych proszę o wytrwałość. planowana premiera to zdaje się 16 maja 2008:-) pozdrawiam.


17.04.08

strona fundacji

- wolne myśli o 07:08 pisze Monika Sawicka

z radością informuję, że dzięki ciężkiej pracy mojego uroczego admina Roberta, możecie Państwo podziwiać prace nagrodzone i wyróżnione w konkursie literackim na stworzonej specjalnie dla Was PODSTRONIE . wystarczy kliknąć na :NASZE KONKURSY. ZAPRASZAM!!!! Prace będą zamieszczane sukcesywnie, oczywiście tylko te, które zostały zgodnie z naszą prośbą, dosłane w pliku elektronicznie. Jest opcja:” skomentuj”, tak więc możecie dzielić się wrażeniami.

bezpośrednie wejście TU (admin :) )


16.04.08

afirmacja

- wolne myśli o 14:35 pisze Monika Sawicka

no dobra. w polityce burdel- wróć, tam jest porządek, wszyscy wiedzą co mają robić. wiem co mówię bo znajomi mieli przybytek rozkoszy , czasem tak z mężem na kawę chodziłam , a przychodzący klienci uparcie chcieli ze mną sypiać, myśląc , że jestem jedną z pracownic.

jak napisałam- zamieszanie w polityce, stadionów nie ma i nie będzie, podobnie jak dróg i kolei. pogoda pod psem, zimno, cimno i do domu daleko. w dodatku złapałam wirusa między jednym a trzecim pociągiem i jestem pociągająca. dziś już zdecydowanie lepiej się czuję, w poniedziałek miałam zgon, co nie przeszkodziło mi rozpocząć nowego mini remontu.

Mimi i Żurek złapały wirusa ode mnie, bo się właśnie rozkładają.

okładkę wybrałam- black.

ponieważ jest tak sobie- postanowiłam się dowartościować i będę teraz pieprzyć jakby mnie prąg poraził. otóz, przeglądając Pudelka doszłam do następujących wniosków. mianowicie: jestem fajna, nieprzyzowicie seksowna, pociągająca, ponętna, wyjątkowa, wrażliwa, ładna, mam długaśne rzęsy, urocza, naturalna-bez makijażu też. za dnia i w nocy. w nocy zwłaszcza. i przy świetle świec. i po kilku wódkach. po pięciu kieliszkach mogę nawet wydawać się piękna:-) I jestem super!

nic dzisiaj nie piłam, ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa.

afirmacja na dziś i na wieki wieków:

„ Jestem atrakcyjną kobietą w najlepszej fazie jej rozwoju, pozbawiona problemów i zmartwień dnia codziennego, otwartą na nowe uczucie, wartą w stopniu najwyższym miłości, szacunku i szczęścia, potrafiącą dać mężczyźnie, to, czego pragnie najbardziej, pełną seksu i namiętności, zrelaksowaną i pełną wewnętrznej równowagi”.( Monika Sawicka, SERWANTKA)


15.04.08

Można zobaczyć

- wolne myśli o 09:25 pisze admin

kilka nowych zdjęć z sesji

zobacz

i zdjęcia z Gostynia

zobacz


14.04.08

list od Czytelniczki

- wolne myśli o 07:14 pisze Monika Sawicka

NIC TAK NIE ROZJAŚNIA DNIA, NIE DODAJE SIŁ , NIE MOTYWUJE DO PRACY , JAK TAKI LIST:

“PODZIĘKOWANIE”

A zatem, na początku odwołując się do tematu, to dziękuję, że napisała
Pani książkę, która ot tak po prostu nadaje się do czytania … Wiem, że
pewnie nie jestem oryginalna i autor, taki jak Pani, na pewno dostaje
mnóstwo maili ze wszystkimi ochami i achami, ale kiedy dziś, od deski do
deski, przeczytałam “Mimo wszytsko”, to kradnąc pomysł mojej
przyjaciółce, postanowiłam napisać.

Jeśli chodzi o ową przyjaciółkę, to ona kupiła książkę i przez kilka dni
mówiła:”musisz przeczytać, musisz przeczytać”, więc przeczytałam i się
niesamowicie uśmiałam i wzruszyłam i ciesze się, że zjawisko takiej
przyjaźni, jak Natali i Darii jest obecne. Ciesze się, że są ludzie, dla
których przyjaźń znaczy tyle co dla mnie! I dawno nie spotkałam się z
takim językiem. Gra słów, żart i sposób w jaki Pani opisuje zjawiska są
po prostu szalenie interesujące i takie wciągające … Jedyne, co mi się
naprawdę nie spodobało, to moment, w kórym skończyłam, bo nigdy nie
lubie konczyć książki, która mi się tak naprawdę spodobała.

Z wyrazami szacunku dla Pani i dla tych, którzy nie pozwolili, aby
historia Natalii zakurzyła się w szufladzie

PS. Aaa i dziękuję za wszystkie moje odczucia, bo człowiek po takiej
lekturze czuje się po prostu duchowo bogatszy.

TO JA TOBIE DZIĘKUJĘ, DROGA CZYTELNICZKO. Z CAŁEGO SERCA:-)


« « poprzednie