27.10.06
psałterz
“Od kiedy myślę
Wlecze się za mną
Tak jak list gończy
Moja nadzieja
Że śmierć niczego
We mnie nie skończy…”
/frgm. Psalmu Mojej Nadziei - Psałterz Wrześniowy/
Zapraszam do skorzystania z tej formy Mój nowy adres mailowy to: monikasawicka.listy@autograf.pl |
|
|
MÓJ PROFIL NA facebooku fanklub 7 KOLORÓW TĘCZY |
|
DZIELĄC SIĘ Z NAMI, POMAGASZ POMAGAĆ. wesprzyj Fundację im. Sandry Brędowskiej "VADE-Mecum - chodź ze mną" | ![]() |
| Fundacja VADE-MECUM - chodź ze mną organizuje konkursy |
“Od kiedy myślę
Wlecze się za mną
Tak jak list gończy
Moja nadzieja
Że śmierć niczego
We mnie nie skończy…”
/frgm. Psalmu Mojej Nadziei - Psałterz Wrześniowy/
” Napiszcie, że nie winię za śmierć córki tych chłopców, ani ich rodzin. Zadzwonię do ich matek, żeby wiedziały “- powiedziałam mama 14 letniej Ani, która upokorzona przez kolegów z klasy, na oczach reszty klasy i za przyzwoleniem nauczycieli- popełniła samobójstwo. We mnie nie ma tyle zrozumienia. Nie wybaczam. Nie wybaczę, nigdy. Mam córkę w wieku ANI. Aniu- zapalam dla Ciebie świeczkę i modlę się za Ciebie. Jestem zwolenniczką kary smierci. A dla małoletnich potworów i ich rodziców( w tym wypadku akurat- widzieliście i słyszeliście, co oni mówili?) roboty w kamieniołomach.
strona tekstu Liczba komentarzy: 6
bardzo trudno jest się przyznać do porażki. zwłaszcza, gdy polega się na kilku frontach.umarłam dzisiaj. obcinam włosy. wywieszam białą flagę.
strona tekstu Liczba komentarzy: 4
ciężkie jest życie szanownej autorki:-) nie myślcie, że mam lekko: kilka dni temu rozładowywałam Tira 20 tonowego- osobiście, z wsparciem trzech facetów przerzuciłam 5 ton. trzeciego dnia mogłam się już powoli poruszać, a czwartego nawet mogłam umalować sobie rzęsy. wcześniej było to niemożliwe, bo nie mogłam unieść ręki do wysokości nosa. na całe szczęście moja Mama była wtedy chora( szczęście w nieszczęściu) i nie musiała tego oglądać. ech, szkoda gadać, trzeba to życie jakoś przeżyć, czasem nawet w kontenerze tira.buźka- ludzie pracy!
moja mamuńka chorutka leży w łóżeczku od poniedziałku. ale już powolutku wraca do zdrowia, hurra!
no i mamy nowe (prywatne!) zdjęcia Autorki….

No i proszę - Szanowna Autorka szykuje nam walentynkową niespodziankę ![]()

“‘związek dwojga ludzi to wielka odpowiedzialność . Nie tylko za siebie i za tę drugą osobę, ale za wszystko to, co się nie zdarzy”.
“A tak naprawdę czuję się w tej chwili głupia jak but. Jak to łatwo jest doradzać innym, analizować, rozkładać na czynniki pierwsze… wymądrzać się jak jakiś wsiowy psychoanalityk. Teraz jeszcze bardziej niż zwykle przekonuję się, że nie jestem ani mądra, ani dobra, ani nawet normalna. Jestem nijaka, żadna. Tak ż a d n a, że jeśli któregoś dnia nagle bym zniknęła, to nikt by tego nawet nie zauważył”.
strona tekstu Liczba komentarzy: 2