30.04.06
NOWI PATRONI
Witam serdecznie w gronie PATRONÓW MEDIALNYCH: AKADEMICKIE RADIO LUZ- WROCŁAW ORAZ RADIO ZIELONA GÓRA!
Zapraszam do skorzystania z tej formy Mój nowy adres mailowy to: monikasawicka.listy@autograf.pl |
|
|
MÓJ PROFIL NA facebooku fanklub 7 KOLORÓW TĘCZY |
|
DZIELĄC SIĘ Z NAMI, POMAGASZ POMAGAĆ. wesprzyj Fundację im. Sandry Brędowskiej "VADE-Mecum - chodź ze mną" | ![]() |
| Fundacja VADE-MECUM - chodź ze mną organizuje konkursy |
Witam serdecznie w gronie PATRONÓW MEDIALNYCH: AKADEMICKIE RADIO LUZ- WROCŁAW ORAZ RADIO ZIELONA GÓRA!
MOJE GADU -GADU: 5562087. Jeśli masz ochote porozmawiać ze mną o moich ksiażkach, śmiało! Mogę nie odpowiedzieć od razu, bo strasznie tyram. Więc się nie denerwuj!
strona tekstu Liczba komentarzy: 3
Moje serce może być jak małe niebo
ale piekło też można w nim urządzić.
( Phil Bosmans)
Dzisiaj jestem w piekle. Moje serce smaży się na wolnym ogniu. Może to i lepiej, bo gdy już zostanie po nim tylko garstka popiołu, nikt juz nigdy wiecej nie będzie mógł mnie skrzywdzić.
strona tekstu Liczba komentarzy: 2
Nie rzuca się kobiet bo płaczą w rogu wszechświata zwinięte
gwiazdom chłodnego blasku zazdroszczą
gwiazdy za rozchwiane pociągają włosy
nie rzuca się kobiet
pożądaniem ścięte jak lodem usta
cisną do brunatnego pnia
i nawet księzyc może je zagarnąć białą ręką z fosforem
tak powolne w miłość czarną owinięte szczelnie
cyprysem kwietniowym rosną na grobie
strona tekstu Liczba komentarzy: 3
Nie zostawia śladów tak jak mgła
As the Mist Leaves No Scar
Na wzgórzu ciemnym i zielonym
Blizn żadnych nie zostawia mgła,
Więc i na tobie po mym ciele
Nie pozostanie żaden ślad.
Gdy wiatr spotka jastrzębia,
Cóż pozostaje - przy czym trwać?
Więc spotykamy się ze sobą,
Po to by pójść natychmiast spać.
Bez gwiazd lub bez księżyca
Niejedna cierpi noc,
I my będziemy cierpieć,
Gdy nas rozdzieli los.
strona tekstu Liczba komentarzy: 2
nie wiem, czy chcę to zatrzymać. gdybym bardzo chciała- zatrzymałabym. ale jest mi z tym coraz gorzej. niby nic takiego się nie dzieje, a jednak czuję wszechogarniającą mnie pustkę i rozpacz. dlaczego rozpacz, skoro dopuszczam do siebie możliwość pożegnania się z tym? może dlatego, że jest mi przykro, że się nie udało, nie wyszło?